Sztorm na „archipelagu zadowolonych”

„Obyś żył w ciekawych czasach” – głosi chińskie przekleństwo. Ktoś może powiedzieć, że czasy zawsze są ciekawe. Jeśli jednak przyjrzeć się temu, co potencjalnie czeka nas w nadchodzącym roku, można mieć pewność co do jednego: że słowa z Kraju Środka są dziś bardziej aktualne niż inne, bliższe współczesnym – przepowiednie o „końcu historii”

Słowa o tym, że oto nastąpił „koniec historii”, a narody szarpane przez XX wiek kolejnymi wojnami, deptane buciorami totalitaryzmów, pogrążą się teraz w błogiej produkcji PKB, wypowiedział amerykański politolog Francis Fukuyama. Profesorowi, który w 1992 r. wydał książkę „Koniec historii i ostatni człowiek”, chodziło z grubsza
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: