Chcemy zwiększyć potencjał obronny Polski

Na pewno dla tych, którzy chcą pracować i mają wystarczające kompetencje, miejsce w PGZ się znajdzie. Jeżeli jednak dla kogoś jedyną kompetencją jest posiadanie umocowanej politycznie rodziny, to jest to stanowczo za mało – mówi w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” Arkadiusz Siwko, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej - z Arkadiuszem Siwko, prezesem Polskiej Grupy Zbrojeniowej, rozmawia Piotr Nisztor

Panie prezesie, na jakim etapie jest audyt prowadzony w Polskiej Grupie Zbrojeniowej?
Każda duża organizacja pracy po zmianie zarządu potrzebuje raportu otwarcia. Podobnie jest z PGZ, która jest jednym z największych pracodawców w kraju i obejmuje bardzo dużą część potencjału produkcyjnego naszego przemysłu. Audyt rozpoczął się zaraz po powołaniu obecnego zarządu. Jest prowadzony bardzo wnikliwie zarówno przez pracowników PGZ, jak i audytorów zewnętrznych. Audytujemy każdy z obszarów działalności spółki pod kątem procesów decyzyjnych. Przede wszystkim system przygotowania zamówień dla MON, jak również działania importowo-eksportowe. Mam nadzieję, że pełny raport będzie gotowy niebawem. Między innymi dzięki niemu będziemy mogli ocenić poszczególne elementy działalności spółki i zdecydować o ich zmianach lub kontynuacji.

Czy już wiadomo, jak będą wyglądały zmiany personalne w PGZ?
W PGZ mamy do czynienia z przerostem zatrudnienia w administracji. Z kolei w części merytorycznej pracowników brakuje. To sytuacja, z którą musimy sobie poradzić jak najszybciej. Na pewno dla tych, którzy chcą pracować i mają wystarczające kompetencje, miejsce w PGZ się znajdzie. Jeżeli jednak dla kogoś jedyną kompetencją jest posiadanie umocowanej politycznie rodziny, to jest to stanowczo za mało. 
Dlatego będziemy też starali się pozyskiwać z rynku specjalistów znających się na przemyśle zbrojeniowym. Ofertę pracy chcemy również skierować do młodych ludzi, chcących związać się z PGZ, którzy potem, w...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: