System dobry, nazwa zła

Zakupione niedawno dla polskiej armii czołgi Leopard mają przestarzały, analogowy system łączności. Czyli przez swoją analogowość na współczesnym polu walki będą działać bardzo krótko. Będą po prostu łatwe do namierzenia i  zakłócenia – mówi Piotr Wojciechowski - z inżynierem Piotrem Wojciechowskim, prezesem Zarządu firmy WB Electronics – lidera WB Group, największego polskiego eksportera zaawansowanych systemów dla wojska, rozmawia Igor Szczęsnowicz

Jaka jest najważniejsza rola nowoczesnej elektroniki w wojskowości?
Elektronika wojskowa przede wszystkim dzieli się na pewne kategorie. Mamy elektronikę związaną z sensorami, które pomagają wykryć obiekty przeciwnika. Następnym elementem jest elektronika służąca do komunikacji, a trzecim są systemy związane ze sterowaniem uzbrojenia, czyli takie, które powodują, że strzelamy celnie lub niecelnie. Generalnie elektronika wojskowa to jest bardzo szeroka dziedzina różnego typu technologii, które w każdym kraju, który myśli perspektywiczne o rozwoju własnego potencjału obronnego, powinny być rozwijane i utrzymywane.

Jak wygląda pod tym względem polska armia, jej zaawansowanie techniczne?
Tu też trzeba dokonać pewnego podziału na trzy oddzielne kategorie. Jeżeli mówimy o różnego typu sensorach, to w pewnych sektorach polski przemysł ma spore osiągnięcia. Również w systemach łączności Polska dysponuje nowoczesnymi rozwiązaniami. Ich przykładem mogą być choćby radiostacje produkowane przez należącą do WB Group firmę Radmor. Obecnie, po wielu latach ciągłego rozwoju, w niczym nie ustępują wyrobom oferowanym przez największych światowych producentów. W Wojsku Polskim od 2001 r. znajduje się bardzo dobry system kierowania ogniem TOPAZ dla artylerii, jak również doskonały system zarządzania obroną przeciwlotniczą ŁOWCZA. Również jeśli chodzi o programy sterowania uzbrojeniem, to polska myśl techniczna ma się czym pochwalić. Posiadamy systemy...
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: