Duda i Szydło, czyli przyjaciele wesołego diabła

„Człowiek rośnie w grze o wielkie cele” – pisał niemiecki poeta Fryderyk Schiller. Prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło rosną dziś w oczach przyjaciół, ale i zyskują szacunek wrogów, lekceważąc pokrzykiwania postkomuny, że są marionetkami Jarosława Kaczyńskiego. A także pogróżki, iż czeka ich Trybunał Stanu. Dowodzą, że Polska ma wreszcie rasowych polityków w pokoleniu młodszym od Kaczyńskiego i Macierewicza. A obóz niepodległościowy dojrzał, by naprawdę zmienić Polskę

Parę dni przed wyborami przeprowadzałem wywiad z przyszłą premier Beatą Szydło. Zadałem pytanie o rozgrywanie jej przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Zarysowałem pokrótce, jakie
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: