Patrzeć komisjom na ręce

Kontrola wyborów \ Gra w demokrację

Wybory za kilka dni. Na stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej furczy od publikowanych w ciągu ostatnich tygodni uchwał, filmików instruktażowych, wytycznych, uzupełniających informacji. Jest ich coraz więcej i więcej. Uruchomiono serwis informacyjny, a w nim kolejne dziesiątki stron Urzędy szkolą członków komisji, wydają dyspozycje, zwierają szyki. Ruszyła urzędowa wyborcza machina. Tysiące ludzi, kolosalne wydatki… Państwo stwarza pozory dobrej organizacji, metodycznego działania i troski o demokratyczny przebieg wyborów. A jak jest faktycznie? Dziurawy system Klikamy w „Zaświadczenie o prawie do głosowania” na stronie PKW i czytamy, jak można je zdobyć. Pomińmy już fakt, że kilka dni temu nastąpiła awaria systemu ewidencji ludności w Warszawie (czy tylko w Warszawie?) i wydanie zaświadczenia w formie wydruku z systemu stało się niemożliwe. Osoby chcące głosować poza swoim miejscem zamieszkania były odsyłane z kwitkiem, a potem zaczęto wystawiać
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze