Niech młodzi patrioci zmi enią atmosferę w Polsce

Na co poszły w ostatnich latach unijne pieniądze w Polsce? Gdy jeżdżę po kraju, widzę, że rewitalizacja małych miasteczek polega na tym, iż w każdym z nich jest wybetonowany rynek z fontanną na środku. A na tym rynku same banki i nic więcej. Dlatego chcemy wprowadzić podatek od hipermarketów, żeby dać oddech tym małym handlowcom, szansę na równe konkurowanie – mówi „Gazecie Polskiej” Beata Szydło

Czy od czasu, gdy została Pani kandydatem PiS na premiera, przybyło Pani przyjaciół?
Oczywiście (śmiech). Są telefony, SMS-y, e-maile, zgłaszają się doradcy. Z bardzo różnych pobudek. Chyba każdy polityk to przechodzi, gdy zaczyna mu dobrze iść. Prezydent Andrzej Duda przeżywał to przed drugą turą wyborów, bo wcześniej przecież niemal nikt nie dawał mu szans. 

A jak przeżywa ostatnie miesiące Pani rodzina?
Rodzina bardzo mnie wspiera, mąż zapewne wiesza o tej porze moje plakaty i banery.
Jesteśmy odporni na biznesowe pokusy
Jak to możliwe, że Jarosław Kaczyński otrzymał nagrodę na forum biznesu w Krynicy? Biznes, który mu ją przyznał, to w znacznej części ludzie uprzywilejowani w III RP, stanowiący oligarchię. Czy to próba obłaskawienia, przekupienia PiS?
Od jednej z liczących się postaci krynickiego forum słyszałam, że gdy taka propozycja już padła, uznano powszechnie, że ta nagroda po prostu mu się – obiektywnie biorąc – należy. Za to, co zrobił w ciągu całego swojego dotychczasowego politycznego życia. Jarosław Kaczyński jest człowiekiem niezłomnym, który umie realizować swoje cele, przeprowadził swoją partię przez długie lata bycia w opozycji.

Nie było w tym jakiegoś drugiego dna?
Oczywiście zawsze tak jest, że gdy zmienia się władza, to biznes szuka do niej różnych dojść. Ale w tym przypadku nie sądzę, by tak było. Przez lata dowiedliśmy, że jesteśmy partią odporną na biznesowe pokusy. Zawsze wszystko zależy od ludzi. Zaskoczenie...
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: