21 października 2015

Zyziu na koniu Hyziu

Spotkałem na dzielnicy małolatów. Chłopaki dobrze do mnie nastawieni, bo od starszych, takich z autorytetem na mieście, słyszeli, że to ten, co przez lata robił sobie w Poznaniu szyderę z władzy. Małolaci, jak to małolaci, opowiedzieli mi, że choć są pokojowo nastawieni, to po dzielnicy chodzić zwykli z nożem bo – wiadomo! – wypadki chodzą po ludziach. A ponieważ słyszeli, że i ja sroce spod ogona nie wypadłem, postanowili mi swój sprzęt zaprezentować, bym fachowym okiem ocenił jego morderczą przydatność. Nagle z tejże bramy wychodzi dystyngowana, elegancka starsza pani, która wznosi na mój widok okrzyk: „A Pan skąd się tutaj wziął?!”. Jak się okazuje, jest to nasza zawzięta Czytelniczka oraz Oglądaczka Telewizji Republika. Przytula mnie czule, po czym patrzy pytająco na małolatów prezentujących swój sprzęt. Przedstawiam ich więc: „Oni też z Telewizji Republika. To współpracownicy naszego kolegi Cezarego Gmyza w jego programie »Kuchnia Polska«, specjalizujący się w krojeniu
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze