Kurdowie chcą wrócić do swoich domów

„Nie mam zamiaru jechać do Europy. Jest mi wstyd za tych, którzy idą na łatwiznę” – mówi Nihat. Walczył w obronie Kobane, zamieszkanego przez Kurdów miasta na pograniczu syryjsko-tureckim. Dziś strzeże bezpieczeństwa swoich braci w obozie dla uchodźców pod miejscowością Suruc. Zaledwie kilkanaście kilometrów od ich domów, we względnie bezpiecznej Turcji

To właśnie m.in. do obozu pod Suruc trafiła pomoc humanitarna, którą staraniem Fundacji Anny Walczyk, Stowarzyszenia „Pokolenie”, ale przede wszystkim osobistemu zaagażowaniu Dawida Wildsteina i tysięcy Polaków udało się zakupić i dostarczyć do Turcji. Wielka ciężarówka, załadowana w tureckim stylu wysoko ponad dach, to upragniony widok w miejscu, gdzie wiele rzędów namiotów i prowizoryczne sanitariaty od miesięcy zastępują dziesiątkom rodzin ich prawdziwy dom.
– Większość mieszkańców tych obozów to dzieci. Ich ojcowie walczą bądź zginęli. Dzieci ogromnie cierpią, są najbardziej narażone na braki w wyżywieniu. Udało się nam zaopatrzyć trzy obozy (w jednym żyją rodziny bojowników zamordowanych przez tzw. Państwo Islamskie) w dwumiesięczne zapasy. – W jedzenie, pieluszki, niezbędne środki higieny dla kobiet i dzieciaków – relacjonuje Wildstein.
To prawda. Warunki w obozach są nie najlepsze. I niech nikogo nie zwiodą widoczne z drogi anteny satelitarne lub telefony komórkowe, którymi Kurdowie robią sobie zdjęcia z przyjezdnymi. Ci ludzie uciekli z własnych, odległych zaledwie o kilka kilometrów domów. Większość z nich prowadziła normalne, ustabilizowane życie.  – Jestem zmuszona, by z dziećmi gnieździć się w namiocie. Do tej pory tak nie żyłam – mówi Kurdyjka z kilkorgiem pociech, gdy siedzimy na bogato plecionym kilimie.
 – Moja dwudziestoletnia siostra walczy teraz w Powszechnych Jednostkach Ochrony [YPG – zbrojne oddziały złożone z Kurdów – red.], ja jestem tutaj, opiekuję się dziećmi – opowiada. Mówi o zbrodniach, jakich dopuszczało się ISIS na mieszkańcach Kobane. –...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: