W NATO nie może być sojuszników drugiej kategorii

WYWIAD \ Najważniejsza batalia prezydenta Dudy

Agresja ze strony Rosji stała się realnym zagrożeniem dla regionu. Nie ma już wytłumaczenia dla pozostawiania krajów wschodniej flanki bez osłony realnych gwarancji w postaci stałej obecności istotnych sił sojuszniczych. Prezydent słusznie uznał, że trzeba to jak najszybciej zmienić – z Tomaszem Szatkowskim, prezesem Narodowego Centrum Studiów Strategicznych, rozmawia Piotr Nisztor Jak ocenia Pan ogłoszony plan wizyt zagranicznych prezydenta Andrzeja Dudy pod kątem wzmacniania pozycji naszego kraju w NATO?   Widać, że prezydent dobrze zdaje sobie sprawę, jak istotne dla bezpieczeństwa Polski jest wzmocnienie wschodniej flanki NATO, a także ponowna aktywizacja polskiej polityki w regionie.  Dlaczego więc tak ważna była wizyta prezydenta Dudy w Estonii?  Estonia to bardzo dobry symbol – kraj utrzymujący bardzo przyjazne stosunki z Polską, bardzo dobre relacje transatlantyckie i regionalne, a także oczekujący większej roli Polski we współpracy regionalnej w ramach basenu
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze