Światło Chrystusa od Maryi

Nie ma wątpliwości – i to jest także prawda katolickiej mariologii – że możliwość przebóstwienia jest otwarta dla każdego. Przebóstwienie to droga, jaką prowadzić chce nas Bóg. I właśnie o tym przypomina nam La Salette Nie ma wątpliwości, że światło na świętej górze jest inne niż na dole. Na górze jest bardziej rozproszone, mocniej ukazuje kolory. I pewnie było takie, a może nawet mocniejsze i większe, gdy ujrzeli je jako kulę światła Maksymin i Melania. To była jasność, której nie dorównywało jakiekolwiek inne światło. To właśnie w tej kuli po raz pierwszy ujrzeli płaczącą Piękną Panią. Światło, które Ją otaczało, nie pochodziło jednak od Niej, lecz od… krzyża, który trzymała w rękach. To on rozświetlał całą postać Maryi. „Nad kamieniem, na którym spali niedawno, unosi się tajemnicza, wielka, ognista kula. To wyglądało jak słońce, które spadło na ziemię, ale o wiele piękniejsze i jaśniejsze niż słońce” – opisywano to wydarzenie, powołując się na świadectwo dzieci,
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze