Wesele rzecznika Putina, czyli zegarek za czteroletnią pensję

Rosja \ Merkel wystarcza czasomierz za 89 euro, Pieskow ma większe potrzeby

Zegarek – obiekt pożądania. Ludzi rosyjskich, sowieckich i, jak się okazuje, także postsowieckich. Trudno inaczej skomentować burzę, jaką wywołał luksusowy czasomierz na ręku Dmitrija Pieskowa w czasie jego wesela. I nie chodzi tylko o zawrotną cenę – zarówno zegarka, jak i może jeszcze bardziej całej imprezy Ślub rzecznika prezydenta Władimira Putina z byłą mistrzynią w jeździe figurowej na lodzie Tatianą Nawką odbył się 1 sierpnia w Soczi nad Morzem Czarnym. Wywołał ogromne zainteresowanie nie tylko dlatego, że to już trzecie takie podejście Pieskowa, i nie tylko ze względu na miejsce i gości. Największe kontrowersje wzbudziły zdjęcia luksusowego zegarka o wartości ponad pół miliona euro, który pan młody miał na ręku. Zauważył to i nagłośnił najsłynniejszy tropiciel korupcji wśród rosyjskiej elity Aleksiej Nawalny. „Niech się chowają najwięksi tego świata – zauważył bloger Rustem Adagamow. – Barack Obama nosi zegarek Jorg Gray 6500 za 259 dolarów, Angela Merkel – Boccia Titanium za
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze