Relacje krojone na czas wojny

Intensyfikacja relacji polsko‑ukraińskich, wejście Polski do grupy państw mających realny wpływ na proces pokojowy na Wschodzie, wreszcie powrót do idei Międzymorza. Plany prezydenta Andrzeja Dudy w polityce wschodniej przedstawiają się bardzo ambitnie. Takie zmiany wymagają jednak zdecydowanej intensyfikacji wysiłków, nie tylko dyplomatycznych. Tymczasem na wschodzie Ukrainy sytuacja znów się zaostrza

Prezydent Andrzej Duda rozpoczął urzędowanie 6 sierpnia, jednak dopiero teraz zrobiło się nad Dnieprem o nim naprawdę głośno. Wszystko za sprawą rozmowy telefonicznej, jaką przeprowadził z prezydentem Ukrainy Petro Poroszenko. To pierwsze wydarzenie tego typu. Wcześniej, pod koniec maja, tuż po drugiej turze wyborów, obaj prezydenci mieli spotkać się w Warszawie podczas meczu Ligi Europejskiej z udziałem ukraińskiego Dnipro Dniepropietrowsk. Do spotkania jednak nie doszło. Otoczenie ówczesnego prezydenta elekta tłumaczyło to „koniecznością wyjazdu do Brukseli”. Ostatecznie również Poroszenko nie pojawił się w Warszawie, a media nad Dnieprem oceniły sprawę jako „powiew chłodu znad Wisły”. 
Jednak kiedy w ubiegły czwartek Poroszenko zadzwonił do prezydenta Andrzeja Dudy, gratulując mu zwycięstwa w wyborach i życząc sukcesów w pełnieniu urzędu Prezydenta RP, sprawy zyskały inny obrót. Nie skończyło się bowiem na kurtuazyjnej wymianie zdań, ukraiński przywódca poza poinformowaniem Dudy o pogarszającej się sytuacji na wschodzie Ukrainy i naruszaniu postanowień rozejmu z Mińska, uzyskał od naszego prezydenta zapewnienie, że jego wybór oznaczać będzie zmianę w polskiej polityce wobec Kijowa. Jak poinformowała kancelaria Dudy, „w najbliższym czasie wysłannik Prezydenta RP minister Krzysztof Szczerski uda się z misją do Kijowa w celu szczegółowego uzgodnienia planu przyszłych kontaktów”.
Odkurzyć narzędzia dyplomacji
– Wizyta robocza planowana jest na wrzesień. Chodzi o stworzenie „mapy drogowej” przyszłych kontaktów i stosunków...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: