Krajobraz po rządach generała Kozieja

W Biurze Bezpieczeństwa Narodowego nadal są ludzie, którzy ściśle współpracowali z gen. Stanisławem Koziejem i którzy byli związani ze służbami specjalnymi PRL. Posiadają oni poświadczenie bezpieczeństwa NATO wydawane przez Krajową Władzę Bezpieczeństwa, na czele której stoi szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Certyfikaty te nie podlegają sprawdzeniu przez służby NATO – ich wydanie bądź odmowa są wewnętrzną sprawą krajów członkowskich

Jaki kształt będzie miało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego w okresie prezydentury Andrzeja Dudy? To pytanie było jednym z pierwszych, jakie padło po objęciu urzędu przez obecnego prezydenta. Nowy szef BBN Paweł Soloch w publicznych wypowiedziach zapowiada zmiany w strukturze i organizacji Biura. 
– Obecnie analizowana jest struktura Biura pod kątem dostosowania jej do charakteru wykonywanych zadań. Ewentualne zmiany zawarte zostaną w zarządzeniu Prezydenta RP określającym organizację oraz zakres działania BBN – odpowiedział nam Marcin Skowron, rzecznik prasowy szefa BBN dopytywany o szczegóły planowanych zmian.
Ludzie Komorowskiego
w BBN
Gen. Stanisław Koziej od dwóch tygodni nie jest już szefem BBN. Według nieoficjalnych informacji ma zostać rektorem Akademii Obrony Narodowej, razem z nim do Akademii mają przejść niektórzy urzędnicy i współpracownicy BBN, którzy byli (i są) ściśle związani z Bronisławem Komorowskim. 
Na próżno na stronie internetowej BBN szukać nazwisk pracowników BBN piastujących kierownicze funkcje – wiadomo jednak, że gruntowne zmiany personalne nastąpiły po katastrofie smoleńskiej, w której zginął także ówczesny szef BBN Aleksander Szczygło. 
Wtedy to w ekspresowym tempie szefem Biura został szkolony w Moskwie w czasach PRL gen. Stanisław Koziej, który przeprowadził czystki niemal w całej kadrze BBN. Jednym z jego najbliższych współpracowników został gen. Lech Konopka, który od 2010 r. do dziś jest dyrektorem Departamentu Zwierzchnictwa nad...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: