Bój to jest ich ostatni

Ostatnio głośno apelujemy o wpłaty na fundację Niezależne Media w związku z falą procesów, która ma wykończyć „Gazetę Polską”. W jednym wypadku ukarano nas za to, że zgodnie z prawem zamieściliśmy nazwiska operatorów dokumentu na płycie z filmem. Sąd słusznie uznał, że taki coming out musi zniszczyć karierę filmowców. rzeba było liczyć się z realiami III RP i konspirować. W drugim wypadku sąd stwierdził, że  wprawdzie mieliśmy prawo napisać o człowieku, który jest notowany jako współpracownik służb, jako o współpracowniku właśnie, trzeba jednak sprostować, że nie współpracował całe życie, lecz jednie od lat 80. do 1993 r.  „Drobne” sprostowanie będzie nas kosztować jakieś ćwierć miliona złotych. Sądy zwykle nierychliwe, w te wakacje okazały się nadzwyczaj pracowite. Przy okazji wielką surowością wykazują się urzędy skarbowe, ZUS-y itp. W gorące dni sierpnia nam jest wyjątkowo gorąco. Zastanawiam się, dlaczego wygrane w pierwszej instancji procesy, po latach
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze