Bezradne państwo

Zablokowane zarzuty

Wszystko wskazuje na to, że sprawa wiceministra finansów i jednocześnie Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej oraz Generalnego Inspektora Informacji Finansowej Andrzeja Parafianowicza (bliskiego współpracownika i przyjaciela szefa ABW Krzysztofa Bondaryka) została „zamieciona pod dywan”, podobnie jak wiele innych afer, które miały miejsce za rządów Platformy Obywatelskiej.

Przypomnijmy: w marcu TVN24. pl ogłasza, ze wiceminister Andrzej P. ma mieć przedstawione zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Śledztwo od dwóch lat prowadzi katowicka prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Sprawa tego postępowania znalazła się w liście Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA, do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, w którym to piśmie alarmował, że pewne sprawy odkładane są ad acta.

Katowiccy śledczy ustalili, że na Marka Piątkowskiego, szefa Urzędu Kontroli Skarbowej w Krakowie, były wywierane naciski. Sprawa dotyczy Rafinerii Trzebinia, która miała zapłacić skarbowi państwa prawie 900 mln zł – niespodziewanie UKS w Krakowie, który to stwierdził, podjął decyzję, że spółka nie musi zapłacić zaległej akcyzy. Katowiccy prokuratorzy ustalili, że osobą wywierającą nielegalne naciski na szefa krakowskiego UKS był wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz. Miał się on podjąć tego rodzaju interwencji, mimo iż z ustaleń dokonanych w postępowaniu kontrolnym wynikało, że Rafineria Trzebinia powinna ten podatek zapłacić.

Tuż przed postawieniem zarzutów Krzysztof Kołaczek, szef Prokuratury Okręgowej w Katowicach, podjął decyzję, że zarzuty nie będą przedstawione.

Krzysztof Kołaczek w latach 80. prowadził śledztwa przeciwko działaczom opozycji demokratycznej i dał się poznać jako niezwykle gorliwy prokurator podporządkowany komunistycznemu reżimowi.

W sprawie Parafianowicza został przesłuchany m.in. rzecznik rządu Paweł Graś, który...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: