Gorzki zapach giełdy

Dodano: 28/07/2015

Herbert o ekonomii \ Holenderska psychoza z tulipanem w tle i spekulacje w XXI w.

Herbert zwraca uwagę na porzucenie kardynalnych cnót gospodarczych, których przestrzeganie chroni przed maniami, takimi jak tulipanowa gorączka. Chodzi o rozwagę i umiarkowanie powstrzymujące żądzę zysku. Wniosek nasuwa się natychmiast: jeżeli będziemy przestrzegać norm etycznych i nakazów zdrowego rozsądku, nie będziemy podatni na ekonomiczne szaleństwo, które może doprowadzić do tragedii Zbigniew Herbert był wielkim poetą i niezrównanym eseistą. Spróbujemy przeczytać jeden z jego esejów tak, jak student ekonomii przygotowujący się do egzaminu z historii gospodarki albo ktoś grający na giełdzie. Dlaczego? Ponieważ Herbert był magistrem ekonomii i ukończył Wyższą Szkołę Handlową w Krakowie (obecny Uniwersytet Ekonomiczny). Mało kto zauważył, że przez cały PRL, chociaż nie istniała prawdziwa gospodarka ani realny pieniądz, eseista starał się zaznajomić czytelników z podstawowymi zjawiskami w gospodarce rynkowej.  A że była to wielka literatura, to osobne zagadnienie.
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze