W kajdanki za Solidarność

Dodano: 28/07/2015

ChRL \ Powtórka z rewolucji kulturalnej

Aresztowania prawników, pracowników kancelarii i działaczy na rzecz obrony praw człowieka, jakie miały miejsce na początku lipca w Chinach Ludowych, pokazują, jak bardzo władze w Pekinie obawiają się powstania w ich kraju ruchu obywatelskiego. Komuniści chińscy paranoicznie się boją, że Chińczycy mogliby stworzyć coś na wzór polskiej Solidarności. I duszą bunt w zarodku Od 9 lipca br. chińska służba bezpieczeństwa rozpoczęła zatrzymania prawników, pracowników kancelarii i działaczy na rzecz obrony człowieka. O tym, że była to dobrze zaplanowana akcja komunistycznej wierchuszki, świadczy fakt, że w krótkim czasie aresztowano ponad 250 osób w różnych regionach kraju. Represje dotyczą także członków rodzin pojmanych, w tym dzieci. Dokładnie w tym samym czasie w chińskiej telewizji zaczęły się pojawiać materiały, w których rzekome ofiary oskarżały zatrzymanych o to, że np. przygotowywali zamieszki albo że dopuścili się oszustw finansowych. Tuba komunistycznej propagandy „
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze