Stagnacja recesji, czyli kryzys putinomiki

Głównym źródłem kryzysu nie są sankcje ani nawet niskie ceny ropy, lecz świadoma polityka reżimu. Jego elity nie chcą reform, bo te mogłyby zagrozić obecnej kleptokracji. Stąd utrata zaufania inwestorów na ogromną skalę. Gospodarka putinowska zmierza w stronę samowystarczalności. Spektakularnego krachu nie będzie, będzie powolne gnicie, jak za Leonida Breżniewa. Z opóźnionym w czasie efektem – rozpadem państwa

Moskwa powtarza, że zachodnie sankcje nie mają żadnego negatywnego wpływu na gospodarkę Rosji. Taki jest przekaz medialny, o tym przekonują rozmówców Władimir Putin i Siergiej Ławrow. Jeśli jednak tak jest, to skąd ta wielka dyplomatyczna ofensywa, mająca
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: