Ość w rosyjskim gardle

Mimo optymistycznych zapewnień wicepremiera Janusza Piechocińskiego i b. ministra Włodzimierza Karpińskiego, że jeszcze w tym roku terminal LNG w Świnoujściu przyjmie pierwszy statek z płynnym gazem z Kataru, wciąż nie wiadomo, kiedy obiekt zacznie faktycznie działać. Na opóźnienia w jego budowie może mieć wpływ fakt, że główny wykonawca inwestycji, Saipem (Società Anonima Italiana Perforazioni E Montaggi), jest spółką zależną włoskiego koncernu ENI, od lat współpracującego z Gazpromem

Pierwotnie termin oddania do użytku świnoujskiego gazoportu był wyznaczony na 2011 r. Wtedy jednak doszło jedynie do wmurowania kamienia węgielnego. Nie dotrzymano także kolejnego
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: