Pogranicze w ogniu

– Trzeba zniszczyć, to znaczy fizycznie zlikwidować rosyjskiego wroga i okupanta – mówi mi Andrij, dowódca roty „Prawego Sektora”. Stoimy pod Mariupolem, w bazie tej owianej w Polsce złą sławą organizacji. – Wy, Polacy, znacie doskonale Rosję. Wiecie, czym jest. A na Zachód nie liczcie. Wam też nie pomogą – dodaje Andrij

Reporterzy „Gazety Polskiej” i telewizji Republika od ponad dwóch tygodni przebywają na Ukrainie. Podczas reporterskiej wyprawy odwiedziliśmy m.in. oddział „Czarnej Sotni”, operujący w okolicy miejscowości Stanica Ługańska. To tam z 21 na 22 czerwca zaskoczył nas ostrzał z moździerzy, w wyniku czego noc spędziliśmy w piwnicy ochraniani przez „
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: