Uwolnić pracę

Rozstrzygają się kwestie fundamentalne związane z kierunkiem zmian w Polsce i na tym jesteśmy skupieni. Toczy się debata, jak 30 lat temu, czy Polska ma iść jakąś dziwną, krętą drogą, czy ma skorzystać ze sprawdzonych na świecie rozwiązań lub zastosować jeszcze lepsze własne – z Andrzejem Sadowskim, założycielem i prezydentem Centrum im. Adama Smitha, rozmawia Joanna Lichocka


Jest Pan doradcą Pawła Kukiza?
Paweł Kukiz w czasie debaty prezydenckiej publicznie przyznał, że jego programem gospodarczym jest program Centrum im. Adama Smitha.

Mówi też, że jeśli ma jakiś problem związany z gospodarką, dzwoni do Pana.
To prawda, po prostu rozmawiamy o najlepszych rozwiązaniach dla Polaków i Polski. W tej spontaniczności, którą prezentuje tworzony przez niego Ruch, nie ma czegoś takiego jak formalne stanowiska doradców.

Pan się odżegnuje od oficjalnej, ścisłej współpracy z Ruchem Pawła Kukiza – czemu?
Nie odżegnuję się. Mówię, że nic się w naszym sposobie działania nie zmienia –  zawsze Centrum przekazywało swój dorobek wszystkim, którzy chcieli z niego korzystać. Paweł Kukiz, w przeciwieństwie do innych, mówi publicznie, że korzysta z naszych rozwiązań. Inni ogłaszają jako swoje nasze pomysły – na przykład program emerytury obywatelskiej.

To Janusz Palikot. Nie przeszkadza Panu to, że z jednej strony wasz program prezentuje Palikot, a z drugiej Kukiz?
Pracujemy dla Polski, każdy, kto się do nas zgłosi, jest tak samo traktowany. Z tą samą rzetelnością i wiedzą. Mamy gotowe rozwiązania w kwestiach podatkowych, gospodarczych, wymiaru sprawiedliwości i wielu innych obszarach.

Czy osoby związane z Centrum znajdą się na listach wyborczych ruchu Kukiza?
Osób związanych z Centrum im. Adama Smitha jest ponad 100.

Nie wybiera się Pan do polityki?
W polityce...
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: