Wynik wyborów zdecyduje o naszym bezpieczeństwie

Po raz pierwszy od lat rozmowy o bezpieczeństwie w Europie Środkowo-Wschodniej toczą się bez udziału Polski. To naprawdę wcześniej było nie do pomyślenia. Nie zgodziłby się na to ani Aleksander Kwaśniewski, ani oczywiście Lech Kaczyński. Powiem więcej: nikt wcześniej nie wymyśliłby takiej konstrukcji, w której wykluczono by Polskę. Mało tego – dzisiejszy rząd RP i jeszcze urzędujący prezydent nie widzą w tym problemu. Nie protestują. Godzą się, by o bezpieczeństwie naszej części kontynentu decydowali jedynie Niemcy, Francja, Rosja, separatyści i zaatakowana Ukraina. Nawet Białoruś ma wpływ na podejmowane decyzje, a Polska nie. To jest realny stan prowadzonej przez ostatnie lata
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: