Kontra kalifatu, fiasko strategii Obamy

IRAK \ Państwo Islamskie nie takie chwiejne, jakby się wydawało

Zdobycie przez dżihadystów irackiego Ramadi i syryjskiej Palmyry pokazuje, że wieści o powolnym upadku Państwa Islamskiego okazały się przedwczesne. Nie jest to też jednak powód do paniki. Raczej dowód nieskuteczności dotychczasowej strategii USA. I zwiastun, że ta wojna będzie się toczyć jeszcze bardzo długo Wielka ofensywa Państwa Islamskiego (IS) latem 2014 r. zmusiła innych aktorów regionalnej rywalizacji do połączenia sił. Ostatnie 10 miesięcy to naloty koalicji z Amerykanami na czele oraz lądowe operacje wspierane przez Iran. W efekcie dżihadyści stracili część terenów na rzecz Kurdów, sił rządowych oraz milicji szyickich, a do tego Amerykanie zabili wielu wysokich dowódców IS. W Iraku i w części Syrii Państwo Islamskie zostało zepchnięte do defensywy. W kwietniu nie utrzymało pozycji w prowincji Salahuddin, straciło Tikrit, a wraz z nim 20 000 km² ziem północnego Iraku. Na drugim froncie jego postępy skutecznie zatrzymali Kurdowie. W Syrii tamtejsi Kurdowie,
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze