Dlaczego (nie) ufać BOR

Bezpieczeństwo \ Zaufani Platformy zajmą się ochroną prezydenta-elekta

Zgodnie z przepisami prezydentowi-elektowi nie przysługuje ochrona Biura Ochrony Rządu. W pełni chroniony będzie dopiero po zaprzysiężeniu. Kto i jak będzie wówczas odpowiadał za jego bezpieczeństwo? W niedzielę późnym wieczorem po ogłoszeniu zwycięstwa w wyborach prezydenckich Andrzeja Dudy pojawiła się informacja, że w sztabie nowo wybranej głowy państwa pojawili się oficerowie Biura Ochrony Rządu. Była to jednak tylko plotka. – Obecnie nie chronimy Andrzeja Dudy – powiedział (w poniedziałek, dzień po wyborach) w rozmowie z „Gazetą Polską” zastrzegający anonimowość oficer BOR. Tuż po wyborach, podobnie jak w czasie kampanii prezydenckiej, Duda był chroniony przez Grupę GROM. Najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu do ochrony prezydenta-elekta włączy się BOR. – Najpierw muszą być ogłoszone przez PKW oficjalne wyniki wyborów. Potem decyzję w sprawie ochrony prezydenta-elekta musi podpisać szef MSW. Zgodnie z ustawą nie jest on uznawany za osobę chronioną. Przyjęte
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze