Trzyosobowe pary i inne parologie

„Małżeństwa” homoseksualne nie są ostatnim krokiem na drodze postępowców. Dalej będą związki poliamoryczne, a być może i zoofilskie. A wszystko to szybciej, niż się spodziewamy

Amerykański Sąd Najwyższy rozpoczął właśnie debatę nad zmianą definicji małżeństwa tak, by obejmowała ona także związki osób tej samej płci. Argumentem ma być oczywiście to, że konieczna jest równość i że związki homoseksualne mają taką samą godność jak wszystkie inne i dlatego trzeba je nazwać małżeństwami. Jeśli – a ma się to stać pod koniec czerwca – sąd uzna te argumenty, to w całych Stanach Zjednoczonych wprowadzone zostaną „małżeństwa” osób tej samej płci i żaden stan nie będzie mógł tego uniknąć.
Ale jeśli ktoś sądzi, że na tym antymałżeńska rewolucja się skończy, jest w błędzie. Na razie powoli, ale już zupełnie otwarcie zaczyna się mówić o tym, by do systemów prawnych wprowadzić trzyosobowe pary (może trio-pary) albo po prostu małżeństwa poliamoryczne. Kilkanaście dni temu Natalie Bennett z brytyjskiej Partii Zielonych w wywiadzie dla PinkPress zapewniła, że jej partia jest otwarta na rozmowy i konsultacje na temat uznania małżeństw poliamorycznych. – Obecnie nie mamy polityki wobec związków cywilnych, które zawierałyby więcej niż dwie osoby – mówiła Benett po tym, jak przeprowadzający z nią wywiad homoseksualista przekonywał, że jest krzywdzony, bo nie uznaje się jego trzyosobowego związku. I żeby nie było wątpliwości, nie jest to rozmowa o niczym. „Kandydatka” do brytyjskiego parlamentu z Partii Liberalnej Zoe O’Connell, czyli mężczyzna, który poddał się procedurze zmiany płci, pozostaje obecnie w związku poliamorycznym z „małżeństwem” lesbijskim Sarah Brown i Sylvii Knight. I właśnie o przyznaniu przywilejów małżeńskich takim związkom jest mowa i nad takimi rozwiązaniami chce dyskutować Partia Zielonych.
Trzeba sobie zupełnie otwarcie powiedzieć, że nie ma w tym nic zaskakującego. Jeśli można odrzucić fundament małżeństwa, jakim jest...
[pozostało do przeczytania 40% tekstu]
Dostęp do artykułów: