Trzyosobowe pary i inne parologie

Dodano: 06/05/2015 - Nr 18 z 6 maja 2015

„Małżeństwa” homoseksualne nie są ostatnim krokiem na drodze postępowców. Dalej będą związki poliamoryczne, a być może i zoofilskie. A wszystko to szybciej, niż się spodziewamy Amerykański Sąd Najwyższy rozpoczął właśnie debatę nad zmianą definicji małżeństwa tak, by obejmowała ona także związki osób tej samej płci. Argumentem ma być oczywiście to, że konieczna jest równość i że związki homoseksualne mają taką samą godność jak wszystkie inne i dlatego trzeba je nazwać małżeństwami. Jeśli – a ma się to stać pod koniec czerwca – sąd uzna te argumenty, to w całych Stanach Zjednoczonych wprowadzone zostaną „małżeństwa” osób tej samej płci i żaden stan nie będzie mógł tego uniknąć. Ale jeśli ktoś sądzi, że na tym antymałżeńska rewolucja się skończy, jest w błędzie. Na razie powoli, ale już zupełnie otwarcie zaczyna się mówić o tym, by do systemów prawnych wprowadzić trzyosobowe pary (może trio-pary) albo po prostu małżeństwa poliamoryczne. Kilkanaście dni temu Natalie
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze