Jak Stalin okiwał Zachód

Spadkobiercy Sowietów do dzisiaj świętują zwycięstwo totalitarnego zbrodniczego imperium nad demokratycznym światem, który okazał się zbyt słaby i zbyt nikczemny, aby się Stalinowi przeciwstawić. A historia ma to do siebie, że lubi się powtarzać

Władimir Putin często przedstawia zmiany na Ukrainie jako faszystowskie, a rosyjscy terroryści na wschodzie tego kraju określają swoich przeciwników jako faszystów. Nie znaczy to, że Rosjanie uważają ich za zwolenników Benito Mussoliniego i ustroju, który panował we Włoszech w latach 1922–1943. Faszysta w rozumieniu kiedyś sowieckim, a teraz rosyjskim, to po prostu każdy wróg ZSRS czy dziś Rosji.
9 maja Rosja będzie świętowała 70. rocznicę zwycięstwa ZSRS nad „faszyzmem” – militarnie nad III Rzeszą, a politycznie nad swoimi aliantami. 
Mowa kasztanowa
W 1939 r. jedynym państwem satelickim Związku Sowieckiego była Mongolia. Po II wojnie światowej w orbitę wpływów ZSRS dostały się Polska, Czechosłowacja, Rumunia, Węgry, Bułgaria i wschodnia część Niemiec. Te zdobycze to nie tylko efekt zwycięstwa nad „faszyzmem”, lecz przede wszystkim skutek zgody na zajęcie tych terenów przez zachodnich aliantów. 
Wojna Stalina rozpoczęła się 10 marca 1939 r. Wówczas na XVIII zjeździe WKP(b) przywódca sowiecki wygłosił mowę, nazwaną później „mową kasztanową”, która zrywała z dotychczasowymi, rytualnie antyhitlerowskimi przemówieniami. Stalin powiedział m.in., że Wielka Brytania, Francja i USA to podżegacze wojenni, którzy usiłują skłócić „miłujący pokój” naród sowiecki z Niemcami, chcąc „sowieckimi rękami wyciągnąć kasztany z ognia”. Stalin przyznał również, że jego armia jest gotowa do wielkiej wojny. W Berlinie odebrano ten gest jako zaproszenie do zamiany sojusznika na wschodzie. Ponieważ Polska, łamiąc pakt o nieagresji z Niemcami dwa tygodnie później, przeszła do obozu państw Hitlerowi wrogich, Niemcy mogły teraz postawić na sowiecką Rosję. Pakt dwóch ludobójczych satrapii, znany jako...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: