Czeczenia – początek i koniec Putina?

Dodano: 06/05/2015 - Nr 18 z 6 maja 2015

Kaukaz Północny \ Państwo Islamskie zamiast Emiratu, zatargi z Kadyrowem i problemy z demografią

Przybywa kłopotów prezydentowi Rosji. Utknął w Donbasie, Zachód nie zdejmuje sankcji, a sytuacja gospodarcza jest coraz gorsza. Nic dziwnego, że na szczytach władzy zrobiło się bardzo nerwowo. Przejawem tego kryzysu jest konflikt moskiewskich siłowików z Ramzanem Kadyrowem. Może on doprowadzić do kolejnej wojny czeczeńskiej i utraty przez Moskwę całego Kaukazu Północnego Władimir Putin zdobył pełnię władzy dzięki wojnie z Czeczenią. Zwiększał swoje uprawnienia i budował policyjny reżim dzięki straszeniu kolejnymi zamachami „terrorystów” z Kaukazu Północnego. Doprowadził do tego, że czeczeńska wojna o niepodległe świeckie państwo zmieniła się w dżihad o Emirat Kaukazu. Dziś miejsce Emiratu zajmuje Państwo Islamskie. Tak więc przez 15 lat Putin wyhodował na południowych rubieżach autentycznych islamskich terrorystów. Przy tym utrwalił fatalny system zarządzania republikami regionu, oparty na dwóch filarach: korupcji i terrorze siłowików. Wreszcie to dzięki Putinowi
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze