„Bóg nie umarł” – historia mojego nawrócenia

Dodano: 31/03/2015

Wywiad \ Z Wangiem Ming, chińskim lekarzem mieszkającym w USA, rozmawia Hanna Shen

Na początku marca trafił na nasze ekrany amerykański film „Bóg nie umarł”. Za oceanem produkcja odniosła komercyjny sukces, zarabiając ponad 60 mln USD przy zaledwie dwumilionowym budżecie. Inspiracją filmowej opowieści, ukazującej siłę wiary, była historia urodzonego w Chinach, a dziś mieszkającego w USA doktora Wanga Minga  W jaki sposób film „Bóg nie umarł” został zainspirowany historią Pańskiego życia? Najpierw powstała książka pt. „Bóg nie umarł”, napisana przez dr. Rice Brooksa. Zawierała ona historie sześciu osób, które odnalazły drogę do Boga. Jedną z nich była moja droga. Książka zainspirowała twórców filmu pod tym samym tytułem, jest on jednak dość luźną jej adaptacją. Twórcy zdecydowali się zachować postać studenta z Chińskiej Republiki Ludowej, który zaczyna odkrywać Boga dopiero na amerykańskiej uczelni [chiński bohater w filmie nazywa się Martin Yin i gra go pochodzący z Hongkongu Paul Kwo – przyp. H.S. ] i spędzili nieco czasu, studiując mój życiorys.
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze