Furia upadającej władzy

Nie ma takich granic, których władza by nie przekroczyła, żeby obudzić emocje anty-PiS. Nie ma innego wyjścia. Już kolejny sondaż potwierdza to, o czym pisałam od dawna – że wszystko jest możliwe. Do polityków PO dotarło, że bez intensywnego planu ratunkowego klęska Bronisława Komorowskiego w wyborach jest jak najbardziej prawdopodobna

Nie udało się ze SKOK-ami. Nawet opublikowany przez TVN sondaż, w którym spytano respondentów, z kim wiążą „aferę SKOK” i czy użycie jej w kampanii jest uzasadnione, pokazał, jak głupawy to był pomysł. Otóż 13 proc. respondentów twierdzi, że ze sprawą SKOK-ów powiązany jest Bronislaw Komorowski, a 16 proc., że związki te ma Andrzej Duda – to bardzo zbliżone wartości. A ponad połowa badanych, 58 proc., stwierdziła, że to temat zastępczy.
Jeden uczciwy – i wszystko się sypie
Po publikacji takich badań Rafał Grupiński czy Adam Szejnfeld mówiący o „szokującej aferze” i „nielegalnym wpływaniu na proces legislacyjny” przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Andrzeja Dudę powinni wziąć urlop od kampanii. Z wielkim impetem produkowany w mediach przekaz okazał się kompletnie nieskuteczny. Nieźle ten sondaż świadczy już o wyrobieniu medialnym większości Polaków – nie dali się nabrać na propagandę Platformy w tej sprawie. Chór mniej lub bardziej resortowych dziennikarzy i ekspertów nie przydał się na nic. Na dodatek nie wszyscy eksperci traktowani dotychczas przez mainstream za „swoich” zgodzili się uczestniczyć w idiotyzmie. Dużo wrażeń propagandystom PO dostarczył konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski w programie w TVP Info, gdy spokojnie podważał suflowane przez mało rozgarniętego dziennikarza tezy o „nielegalnych konsultacjach” i generalnie równie „nielegalnym” wysłaniu ustawy wprowadzającej nadzór nad SKOK-ami do Trybunału Konstytucyjnego. Konstytucjonalista obalił każdą z tez PO – prezydent miał prawo i obowiązek wysłać ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, jeśli uznał, że może ona być niezgodna z...
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: