Jak były senator pokochał Sowę i Przyjaciół

Dodano: 31/03/2015 - Nr 13 z 1 kwietnia 2015

Afera taśmowa \ Nadal ujawniamy

Marek Falenta powiedział śledczym badającym aferę taśmową, że były senator Tomasz Misiak może być cichym udziałowcem restauracji, w której nagrywano wpływowych polityków i biznesmenów. Śledczy tego nie potwierdzili Znajdująca się na warszawskim Mokotowie restauracja Sowa i Przyjaciele rozpoczęła działalność w drugiej połowie 2012 r. Niemal od samego początku jej stałym gościem był 42-letni Tomasz Misiak, były senator PO, współwłaściciel spółki Work Service, jednej z największych w Polsce agencji pracy. Ekspolityk organizował tam spotkania zarówno prywatne, jak i służbowe. „Chodziły słuchy, że jest cichym współwłaścicielem tej restauracji. Przebywał tam prawie codziennie, on mi tę restaurację pokazał i mnie tam zaprosił, poza tym doskonale znał cały personel, w tym Łukasza N.” – zeznał w śledztwie dotyczącym afery taśmowej Marek Falenta, biznesmen, który podobnie jak N. usłyszał zarzuty udziału w nielegalnym procederze nagrywania gości warszawskich restauracji. Co
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze