Niedźwiedź i bezpieczeństwo

Początkiem była Gruzja. Potem Smoleńsk. Za nimi Krym. Za każdym razem te wydarzenia nie spotkały się z odpowiednią reakcją świata Zachodu. Trwa agresja na wschodzie Ukrainy. I znów to samo. Jest w tym wszystkim pewien problem. Nawet, jeśli początkowo rosyjski niedźwiedź jechał na rowerze, to zbyt długie pozwalanie mu na tę jazdę pomogło nabrać mu sił i pewności siebie

„Wybierzmy zgodę i bezpieczeństwo” – zabrzmiał slogan wyborczy urzędującego prezydenta. W byłym sekretarzu i towarzyszu Leszku Millerze musiał on wzbudzić jakieś wspomnienia z czasów, gdy podobne hasła wisiały na ulicach polskich miast, tyle że wypisane były na wielkich, czerwonych płachtach. Takie
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: