Sankcje nie zatrzymają Putina Najwyższy czas uzbroić Ukrainę

Ostatnia misja przywódców Niemiec i Francji podsumowała dotychczasową politykę Zachodu wobec Rosji. Ograniczone sankcje i ograniczona izolacja międzynarodowa tylko zachęciły gangstera z Kremla do kolejnej napaści. W USA mają już tego dość – rośnie presja na Baracka Obamę, żeby wreszcie wysłał na Ukrainę broń

Władimir Putin rozumie tylko język siły. Rosję może powstrzymać tylko takie odstraszanie, które drastycznie zwiększy koszty prowadzenia wojny z Ukrainą. Nie koszty finansowe, ale straty ludzkie. Trzeba wreszcie pomóc Ukraińcom skutecznie walczyć z wrogiem i zadawać mu ciężkie straty. Do tego potrzebna jest nowoczesna broń od Zachodu. Przeciwnikom takiej pomocy, wskazującym, że zwiększy to przelew krwi i zaostrzy konflikt, trzeba odpowiedzieć, że dostawy broni na Ukrainę to fakt od początku konfliktu – pochodzą one z Rosji. Teraz w USA nasila się presja na administrację Baracka Obamy, żeby dostarczyć broń stronie ukraińskiej. Opowiadają się za tym kongresmani obu partii, czołowe think tanki, Pentagon. Dotychczas Biały Dom sprzeciwiał się jednak zbrojeniu Ukrainy. Jeszcze 4 lutego odbyło się w tej sprawie spotkanie doradców Obamy ds. bezpieczeństwa narodowego, ale nie zapadła żadna decyzja. Zapewne wciąż czekano na wyniki dyplomatycznej misji Angeli Merkel i François Hollande’a.
„Zmusić Rosję
do zmiany kursu”
Wiadomo, że dostawy broni nie rozwiążą problemu i nie przechylą szali w militarnym starciu ukraińskiego Dawida z rosyjskim Goliatem. Ale ich wykluczanie z góry jest fatalnym działaniem i sygnałem dla Moskwy, że może dalej robić, co chce. Doskonale ideę wojskowej pomocy dla Kijowa ujął były ambasador USA na Ukrainie John Herbst: „Nie jesteśmy za rozwiązaniem wojennym, bo uważamy, że ukraińskie wojsko nie może pokonać rosyjskiej armii. A rosyjska władza nie przejawia teraz żadnego interesu w rozwiązaniu dyplomatycznym. Aby do niego dojść, należy pozbawić Kreml możliwości rozwiązania wojennego”. Mówiąc krótko,...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: