Co wiedział prezes PKN Orlen

Dodano: 27/01/2015

Afery III RP \ Taśmy prawdy

W czerwcu 2014 r. prokuratura umorzyła śledztwo przeciwko byłemu członkowi zarządu koncernu paliwowego. Jednak z taśm prawdy wynika, że już cztery miesiące wcześniej o tym, iż właśnie taki będzie finał tej sprawy, był przekonany Jacek Krawiec Luty 2014 r. w restauracji Sowa i Przyjaciele spotykają się Paweł Graś, polityk PO, zaufany człowiek ówczesnego premiera Donalda Tuska, i Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen. Podczas rozmowy, której nagrane fragmenty ujawni potem tygodnik „Wprost”, jednym z wątków jest ocena pracy prokuratury. Szef największego, kontrolowanego przez państwo koncernu ostro krytykuje prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta i Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie: „No, ale ten Seremet to był tak wybrany. Tutaj cała przecież ta apelacyjna warszawska [Prokuratura Apelacyjna w Warszawie – red.] to przecież jest pisogród, k…a, totalny”. Prorocze przypuszczenia? To właśnie warszawska Prokuratura Apelacyjna w czasie, gdy toczyła się rozmowa, prowadziła
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze