To koszmarna jakość zarządzania rozłożyła kopalnie

Dodano: 21/01/2015

WYWIAD \ Likwidacja kopalń doprowadziłaby do społecznej katastrofy

Jeżeli się ogranicza wydobycie w każdej z kopalń, a jest to decyzja administracyjna, to efekt jest taki, że utrzymujemy wysokie koszty stałe i mniejsze przychody. Tak rozkłada się każdą firmę – z Zygmuntem Frankiewiczem, prezydentem Gliwic, rozmawiają Jacek Liziniewicz i Sabina TrefflerBył Pan jednym z samorządowców, prezydentów miast, który zabiegał na spotkaniach z rządem o to, by nie likwidować kopalń. Co oznaczałoby zrealizowanie planów rządu? To zjawisko miałoby inny wymiar w każdym z miast. Inne byłyby skutki w Bytomiu, inne w Gliwicach. Wynika to ze stosunku wielkości kopalni do gminy, tak jak np. w Brzeszczach, gdzie jest to jedyny duży pracodawca. W Bytomiu już jest 19-procentowe bezrobocie i kopalnia jest największym pracodawcą. W Gliwicach jest dużo lepiej. Można zakładać wzrost bezrobocia o kilka procent, ale patrząc na model śląskiej rodziny, gdzie na utrzymanie zarabia mężczyzna, mogłoby to doprowadzić do społecznej katastrofy.A
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze