Pułapka demokracji

Publicystyka \ Gra o wybory

Gdy ucichnie szum wywołany fałszerstwem wyborczym, a „nasze” i obce media podążą za kolejnymi tematami, gdy upadną projekty opozycji składane w ramach „demokracji parlamentarnej” i chór „niezależnych” publicystów wyrazi swój sprzeciw wobec „aktów niszczenia demokracji”, zostaniemy z pytaniem – co dalej? Pytaniem tak trudnym, a zarazem niebezpiecznym, że nikt nie ma odwagi udzielić nań odpowiedzi lub zastępuje ją demagogicznym bełkotem bezdekretu.blogspot.com Czytając ten tekst, będą Państwo w sytuacji lepszej niż autor, który pisząc artykuł, nie zna jeszcze wyników drugiej tury wyborów. Mam jednak prawo sądzić, że nikła frekwencja i kontrolowany przebieg „święta demokracji” sprawią, iż wyniki te nie wniosą nic nowego do obrazu polskiej rzeczywistości i nie wywołają nadmiernego zaskoczenia.  Podobnie jak zaskakujące nie mogą być wydarzenia z pierwszej tury wyborów, gdy reżim z godną podziwu precyzją przetestował reakcje społeczne i dokonał bezcennych obserwacji o
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze