Demokracja limitowana

WYWIAD JOANNY LICHOCKIEJ \ Tu chodzi o coś więcej niż przypadkowe zbiegi okoliczności…
Co robić? Wziąć udział w II turze wyborów, złożyć protesty w sądach okręgowych, popierać projekty ustaw zmieniające ordynację wyborczą i skracające kadencję sejmików wojewódzkich na wszystkie możliwe sposoby: petycje, podpisy, demonstracje. Jeśli PO–PSL nie ulegnie obywatelskiej presji, pozostają demonstracje – z dr Barbarą Fedyszak-Radziejowską rozmawia Joanna Lichocka Jak Pani ocenia to, co stało się w związku z wyborami samorządowymi? Z czym mamy do czynienia? Rozmawiamy w trakcie wciąż trwającej kampanii wyborczej, kilka dni przed drugą turą, w której wybierzemy prezydentów wielu dużych miast. To oznacza, że kandydaci wciąż walczą, a wyborcy za kilka dni zadecydują, komu powierzą zarządzanie swoimi miastami, w tym także stolicą Polski. Jeśli pozostaniemy w domu, niesieni emocjami
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze