Egzekucja przedsiębiorcy

Dodano: 22/10/2014 - Nr 43 z 22 października 2014

Prawo \ Kompromitacja urzędników prezydenta Grobelnego

Urzędnicy z Poznania połakomili się na pieniądze przedsiębiorcy Krzysztofa Zaworskiego. Chcieli od niego ponad 100 tys. zł za nielegalne postawienie reklamy. Wszczęli egzekucję, powiadomili ponad 20 banków, aby nie wypłaciły mu choćby złotówki. A że trwał sądowy spór i sprawa nie była oczywista? Dla ekipy prezydenta Grobelnego najwyraźniej był to drobiazg bez znaczenia. Po latach urzędnicy wycofali bezpodstawne roszczenia. Czy poniosą konsekwencje? – Zrobili ze mnie bankowego banitę, a byłem klientem z kategorii VIP. Przez ich nadgorliwość mocno nadszarpnięto moją wiarygodność, która przy dużych interesach nierzadko jest ważniejsza od biznesplanu – tłumaczył „Gazecie Polskiej” Krzysztof Zaworski, z którym nasz reporter po raz pierwszy spotkał się na początku sierpnia. – Dlatego nie odpuszczę – podkreślał. Wówczas biznesmen nie wiedział, że kilkanaście dni później dojdzie do przełomu. Okazało się, że nawet z urzędniczą machiną można wygrać. Trzeba mieć jednak mnóstwo
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze