Jesteśmy śmiertelni

Śmierć Anny Przybylskiej wywołała w polskich mediach i w opinii publicznej szok. Szok, który pokazuje, że współczesna popkultura wyeliminowała z nas świadomość śmiertelności

Zacznę od wyrazów współczucia dla rodziny i bliskich Anny Przybylskiej. Dla nich, szczególnie dla jej dzieci i życiowego partnera, śmierć mamy i ukochanej osoby jest oczywistym i niewątpliwym dramatem, który trzeba uszanować. A tym, co można im ofiarować, jest modlitwa o siłę i o wieczną szczęśliwość dla najbliższej im osoby. Ich szok, ból są więc dość oczywiste. Trudno jednak nie dostrzec, że poza niewątpliwą tragedią rodziny i pięknym elementem, jakim był powrót do Boga w ostatnim roku
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: