Zakładnicy Tuska

Gdyby obóz władzy rozpięty między urzędami premiera i prezydenta był faktycznie zdolny do przeprowadzania zgodnie projektów politycznych, najbardziej naturalnym scenariuszem byłoby przyspieszenie wyborów parlamentarnych

I zwołanie ich w listopadzie. To technicznie, bez głosów PiS, jest możliwe dzięki procedurze tzw. trzech kroków, pod warunkiem że zakończy się w połowie października. Najbliższe dni pokażą, czy PO bierze pod uwagę ten scenariusz – jeśli tak, prezydent w pierwszym kroku powinien powierzyć misję tworzenia rządu po dymisji Donalda Tuska komuś, kto nie uzyska większości parlamentarnej w sejmie. Taką osobą mogłaby być Ewa Kopacz, która słynie ze
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: