Mają z kim przegrać

Wojna w obozie rządzącym, której rozwój wydaje się dziś nie do przewidzenia, a dynamika nieobliczalna, może zatopić nie tylko Donalda Tuska i PO. Może także skutecznie podkopać szanse Bronisława Komorowskiego na reelekcję

Rytm nowego sezonu politycznego wyznaczają dwie daty – 16 listopada, termin wyborów samorządowych, i któraś niedziela czerwca, gdy odbędą się wybory prezydenckie. Te ostatnie przykuwają na razie uwagę publicystów, najczęściej tych mieniących się prawicowymi, którzy zajmują się opisywaniem kłopotów, jakie ma według nich opozycja, z wyborem kandydata na prezydenta. Kandydata, który mógłby startować z ramienia PiS i nie odnieść kompromitującej
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: