Mają z kim przegrać

Dodano: 27/08/2014 - Nr 35 z 27 sierpnia 2014

Polityka \ Kalkulacje wyborcze

Wojna w obozie rządzącym, której rozwój wydaje się dziś nie do przewidzenia, a dynamika nieobliczalna, może zatopić nie tylko Donalda Tuska i PO. Może także skutecznie podkopać szanse Bronisława Komorowskiego na reelekcję Rytm nowego sezonu politycznego wyznaczają dwie daty – 16 listopada, termin wyborów samorządowych, i któraś niedziela czerwca, gdy odbędą się wybory prezydenckie. Te ostatnie przykuwają na razie uwagę publicystów, najczęściej tych mieniących się prawicowymi, którzy zajmują się opisywaniem kłopotów, jakie ma według nich opozycja, z wyborem kandydata na prezydenta. Kandydata, który mógłby startować z ramienia PiS i nie odnieść kompromitującej klęski.  Dominuje pogląd, że PiS nie ma co marzyć o zwycięstwie. Jedynie co może, to chociaż postarać się, by Bronisław Komorowski nie wygrał w pierwszej turze. Domyślam się, że nikt moim niezależnym kolegom po piórze nie pisze „przekazów dnia”, ale tezy te są wypisz, wymaluj z takich, które mogłyby znaleźć się w
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze