Zatrute mózgi dziennikarzy „Wyborczej”

Propaganda \ Kremlowscy patroni dziś i w roku 2010

„Podstawowym narzędziem polityki w Rosji stało się kłamstwo. Kłamstwo niewyszukane, ordynarne i niedorzeczne, które z łatwością daje się obalić. A mimo to owo kłamstwo kwitnie i zatruwa mózgi” – pisze na łamach „Gazety Wyborczej” jej wicenaczelny Jarosław Kurski. Cztery lata temu „GW” sama propagowała niewyszukane, ordynarne i niedorzeczne kłamstwa Rosjan, „zatruwające mózgi” dziennikarzy „Gazeta Wyborcza” opisując zestrzelenie malezyjskiego Boeinga 777, usilnie stara się zatrzeć fatalne wrażenie, że od 2010 r. kolportowała rosyjskie „wrzutki” dotyczące katastrofy smoleńskiej. Kilka dni temu Jarosław Kurski napisał: „Podstawowym narzędziem polityki w Rosji stało się kłamstwo. Kłamstwo niewyszukane, ordynarne i niedorzeczne, które z łatwością daje się obalić. A mimo to owo kłamstwo kwitnie i zatruwa mózgi”. Na łamach „Gazety Wyborczej” mogliśmy również przeczytać, że „oficjalne media rosyjskie wszelkimi sposobami przekonują obywateli, że nic nie potwierdza winy
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze