6 sierpnia 2014

Gdy komuniści odbierali obywatelstwo polskie Marianowi Hemarowi, najgenialniejszemu polskiemu satyrykowi XX wieku, napisał on: „Ten wiersz niech będzie świadkiem./ Zobaczymy – przy świadku / Kto komu obywatelstwo/ Odbierze. Na ostatku”. Gdy ów najbardziej zoologiczny antykomunista widzi z Nieba, jak wrocławska policja wzywa na komisariat uczestników manifestacji za cytat z jego wiersza, ma satysfakcję. To jest przywracanie mu obywatelstwa! Znowu doprowadza do białej gorączki – jego określenie – „sowieckich psubratów”. Bo manifestanci owi nieśli transparent z podobiznami Zygmunta Baumana i sędziego Pawła Chodkowskiego oraz cytatem z wiersza Hemara: „Dla najemnych Judaszów/ Bolszewickiej
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: