Taśmy taśmami, a co z grafenem?

Dodano: 01/07/2014 - Nr 27 z 2 lipca 2014

Echa afery podsłuchowej \ Atak na „polskie lenno” Berlina

Rząd PO–PSL może i przetrwał polityczną burzę w kraju, ale na scenie międzynarodowej już się skończył. Nie będzie więcej „prymusem Europy”. Afera taśmowa pogrążyła Tuska i Sikorskiego. Ten drugi, podobnie jak Belka, jest skończony. Bardzo słaby na arenie międzynarodowej rząd w Warszawie jest na rękę Rosji. Dla Berlina to też lepsze rozwiązanie niż zmiana Afera podsłuchowa przybrała charakter międzynarodowego skandalu – dziś już można powiedzieć, że zasługa w tym jej głównego „bohatera”, czyli Radosława Sikorskiego. Zachodnia prasa z lubością cytuje wulgaryzmy nielubianego przez europejskich partnerów ministra i jego wynurzenia na temat różnych państw zachodnich. Co ciekawe, na „taśmach ekipy Tuska” atakuje się te kraje, z którymi nie bardzo po drodze... Berlinowi. Przede wszystkim Stany Zjednoczone, ale też Wielką Brytanię i Węgry. Złe słowo nie pada o Niemcach czy Rosji. Przeciwnie, Sikorski ubolewa na przykład, że sojusz z Ameryką konfliktuje nas z Berlinem i Moskwą
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze