Czterech podejrzanych w aferze podsłuchowej

Dodano: 24/06/2014 - Nr 26 z 25 czerwca 2014

Nagrania \ Duże biznesy w tle afery

Wojskowe Służby Informacyjne miały swoje aktywa w kilkunastu lokalach gastronomicznych w Warszawie. Zostały one przejęte głównie od Wojskowej Służby Wewnętrznej – zeznał w 2007 r. przed komisją weryfikacyjnej jeden z byłych żołnierzy WSI. Powiedział też, że jednym z tych lokali była Karczma słupska (która później zmieniła nazwę na Sowa i Przyjaciele). Udział ludzi z WSI w aferze podsłuchowej jest jedną z głównych hipotez; śledczy biorą pod uwagę także wpływ rosyjskich oraz amerykańskich służb. Z kolei komentatorzy wskazują, że na całej aferze najbardziej zyska Bronisław Komorowski – W zasadzie każda hipoteza jest sprawdzana. Bierzemy także pod uwagę, że ktoś gromadził nagrania, by później użyć ich w celu szantażu. Lub  w celu destabilizacji sytuacji politycznej czy wręcz jej całkowitej zmiany – mówi nam osoba znająca szczegóły śledztwa.  Ujawniane kolejne nagrania pokazują fatalny obraz polskiego rządu: prywatę i trwanie przy władzy za wszelką cenę. Bohaterowie taśm
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze