Rozmowa nie-dziewic państwowców o kamieni kupie

Nie można wykluczyć, że celem ujawnienia tych i innych stenogramów jest przeprowadzanie kontrolowanej zmiany, odpowiednio wcześniej uprzedzając niekorzystny bieg wydarzeń

W Polsce  nic nowego – kolejna afera, choć tym razem dość wystrzałowa. Ale już trudno je zliczyć, więc na przeciętnym lemingu nie zrobi chyba wielkiego wrażenia. Niedawno ujawniono, że KLD było finansowane u swego zarania przez CDU. Zaraz potem powróciła sprawa willi gosposi państwa Kwaśniewskich – tak jakby gosposie nie mogły posiadać willi. A przedtem jeszcze ujawniono, że negocjator w rozmowach z Ukrainą z ramienia Unii Europejskiej Aleksander Kwaśniewski załatwił sobie pracę w firmie oligarchy współpracującego z Gazpromem. W czasie premierostwa Donalda Tuska mieliśmy już aferę hazardową, aferę Amber Gold, taśmy Serafina, zegarek Nowaka, futro żony Drzewieckiego itd. Mniejszych aferek, wypłacania swoim dużych pieniędzy, naciągania i naginania prawa jak „lex Krauze” itp. było bez liku. Procesy gospodarcze też toczą się znanym rytmem: po bankructwach firm drogowych, zakupie Pendolino, mamy ostatnio sprzedaż Ciechu Janowi Kulczykowi i przejęcie części akcji Azotów przez firmę Acron. Każda z tych afer powinna zachwiać rządem, naruszyć zaufanie wyborców. Ale ten rząd trwa i trwa, niewzruszenie, jak skała. A na jego czele trwa też premier Tusk, uśmierzający słowem kolejne krótkotrwałe burze. Także tym razem premier w miarę przekonująco odegrał  swoją komedię na konferencji prasowej, bijąc kolejny rekord tupetu.

Suwerenność srelność
Z dwóch ujawnionych przez „Wprost” rozmów ta Sławomira Nowaka jest dość banalna. Nowak załatwia prywatne interesy, bo nie chce, by mu „trzepano żonę”, i wraz z rozmówcą omawia charakter kolegów. I można chyba mu wierzyć, że są to dość odstręczające typy. Natomiast Belka, Sienkiewicz i Cytrycki dyskutują o sprawach publicznych. Jak już nam wytłumaczył w niedzielę w RFM FM prezes NPB: „Była to rozmowa (...)...

[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: