Do trzech razy sztuka

Dodano: 12/06/2014 - Nr 24 z 11 czerwca 2014

Filip Rdesiński \ Kultura

To wbrew mojej naturze, aby zostawiać rzeczy niedokończone, w tym wypadku niezdobyty Everest i niedokończoną Koronę Ziemi – mówi dr Bartłomiej Wróblewski, alpinista, członek Klubu Wysokogórskiego w Poznaniu, konstytucjonalista, dyrektor Instytutu Prawa SWPS w Poznaniu, członek Rady Programowej PiSTrzeci raz i w końcu sukces. Zdobył Pan Mount Everest. Pamiętam jednak, że po drugiej porażce miał Pan wątpliwości, czy kontynuować tę przygodę. Co przeważyło: potrzeba zamknięcia niedokończonych spraw czy siła przyciągania Everestu? Everest uczył mnie przez trzy lata pokory. Góra nie chciała się poddać. Wyprawy w 2012 r. i 2013 r. obfitowały w trudne i bolesne doświadczenia. Nie miałem jednak wątpliwości, że wrócę w Himalaje. To wbrew mojej naturze, aby zostawiać rzeczy niedokończone, w tym wypadku niezdobyty Everest i niedokończoną Koronę Ziemi. Inną rzeczą jest, że Everest – szczególnie od strony północnej – to piękna i majestatyczna góra. Działa jak
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze