Bizantyjskie obchody z aresztowaniami w tle

Dodano: 10/06/2014 - Nr 24 z 11 czerwca 2014

4 czerwca \ Wolność tylko dla wybranych

W czasie, gdy 4 czerwca na placu Zamkowym w Warszawie establishment w bizantyjskim stylu świętował „25 lat wolności”, tajniacy we Wrocławiu usiłowali zamknąć Annę Kołakowską, która jako 17-latka była najmłodszym więźniem stanu wojennego, a teraz demonstrowała wraz z tysiącami młodych ludzi przeciwko zamykaniu opozycjonistów w III RP. Trudno o bardziej symboliczny obrazek – Polscy politycy cierpią na deficyt skromności. Gdy chodzi o rocznicowe obchody, to biorąc pod uwagę całą skalę podobnych rytuałów, od ascezy Skandynawów do bizantyjskiego przepychu Wschodu, to zbliżyliśmy się właśnie do Istambułu – komentuje pompę, z jaką zorganizowano warszawskie obchody, dr. hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Według dr Marka Kochana, eksperta ds. wizerunku, to demonstrowanie radości z wolności jaskrawie kontrastowało z innymi wydarzeniami ostatnich tygodni. – Przed 4 czerwca był pogrzeb Wojciecha Jaruzelskiego na Powązkach oraz wyroki aresztu dla osób
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze