Ani efektywnie, ani innowacyjnie

Dziesięć lat polskiej gospodarki w UE \ Rachunek zysków i strat

Poprawialiśmy nasz wizerunek, upiększaliśmy Polskę. Mamy też przypadki skrajnej nieefektywności. Dotyczy ona m.in. budowy dróg. Infrastruktura i innowacyjność to dwa główne obszary, do oceny których trzeba podejść bardzo krytycznie – z posłem Zbigniewem Kuźmiukiem (PiS), członkiem sejmowej Komisji Finansów Publicznych, rozmawia Maciej PawlakDziesięć lat Polski w Unii Europejskiej przyniosło więcej plusów czy minusów naszej gospodarce? Nie ulega wątpliwości, że fatalnie czulibyśmy się jako Polacy, gdybyśmy teraz, w tych trudnych czasach, nie byli członkiem UE. Niektórzy porównują, że bylibyśmy w sytuacji Białorusi czy Ukrainy. To oczywiście nieprawda. Ale czulibyśmy się niezbyt bezpiecznie, gdy za naszą granicą trwa wojna. Wstąpienie wcześniej do NATO, a następnie do UE, to był zatem wybór cywilizacji europejskiej. Choć wstępując do Unii, mieliśmy jednocześnie wiele wątpliwości i sporo z nich się niestety potwierdza. W ciągu tych dziesięciu lat
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze