Nadmuchiwanie prorosyjskiego Korwina-Mikke

Przed Smoleńskiem część obozu niepodległościowego uważała Janusza Korwina-Mikke za nieszkodliwego ekscentryka, do tego mającego sympatycznych zwolenników. Obrzydliwa postawa Korwina po śmierci polskiej elity – słowa o chorym paranoiku Macierewiczu i atakowanie Tuska za nadmiernie… antyrosyjską postawę – uczyniły z Korwina człowieka, któremu nie podaje się ręki

Dziś Korwin-Mikke odbiera nagrodę właśnie za tę posmoleńską postawę: przed wyborami pełno go w mediach, a według sondażowni jego ugrupowanie ma szansę na sukces. Rzecz jasna, z punktu widzenia PO i establishmentu takie sondaże są bardzo przydatne.

Czy Korwin uratuje III RP?
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: