Nadmuchiwanie prorosyjskiego Korwina-Mikke

PROPAGANDA \ Urban zalecał: dawać go na ekran, ile tylko wlezie

Przed Smoleńskiem część obozu niepodległościowego uważała Janusza Korwina-Mikke za nieszkodliwego ekscentryka, do tego mającego sympatycznych zwolenników. Obrzydliwa postawa Korwina po śmierci polskiej elity – słowa o chorym paranoiku Macierewiczu i atakowanie Tuska za nadmiernie… antyrosyjską postawę – uczyniły z Korwina człowieka, któremu nie podaje się ręki Dziś Korwin-Mikke odbiera nagrodę właśnie za tę posmoleńską postawę: przed wyborami pełno go w mediach, a według sondażowni jego ugrupowanie ma szansę na sukces. Rzecz jasna, z punktu widzenia PO i establishmentu takie sondaże są bardzo przydatne.Czy Korwin uratuje III RP? Korwina popierała często część najmłodszych wyborców prawicy. Nie zawsze jednak na niego głosowali, bo nie chcieli zmarnować głosu. Znaczna ich część oddawała więc głos na obóz niepodległościowy. Dziś w lansowaniu Korwina chodzi o ratowanie PO od porażki – establishment liczy, iż urwie on kilka punktów procentowych PiS. Do
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze