Czy Facebook jest dla wszystkich?

Wydaje się nam, że ze społecznościowego portalu może korzystać każdy. Naukowcy, którzy przebadali ten problem, twierdzą, że u niektórych osób używanie Facebooka może powodować spadek nastroju i smutek. Czy rzeczywiście ten jeden z najbardziej popularnych portali nie każdemu służy?

Niektórzy naukowcy mówią, że wyniki ich badań są jednoznaczne – przeglądanie stron Facebooka może niektórych z nas unieszczęśliwić. Jak to możliwe i dlaczego tak się dzieję? Odpowiedzi są różne. Chodzi o reakcje emocjonalne na zawartość stron naszych znajomych, które nie zawsze są pozytywne i często powodują nasze niezadowolenie.
Wszyscy badacze tego społecznego zjawiska natomiast zgadzają się w jednym: powstanie Facebooka było prawdziwą rewolucją we współczesnej komunikacji międzyludzkiej.

Coraz bardziej samotni
Zmieniło ono relacje wielu osób w sposób nieprzewidywany jeszcze kilkanaście lat temu. Komentatorzy rozpływają się w pochwałach: „To największy przełom ludzkiej myśli i komunikacji w dziejach”. Inni zgadzają się z tą oceną, dodając, że Facebook na zawsze zrewolucjonizował takie dziedziny jak przesyłanie wiadomości, rozrywkę czy edukację. Przeciwnicy tak skrajnie entuzjastycznych ocen chłodzą gorące komentarze, przytaczając opinię brytyjskiego poety i pisarza T.S. Eliota, który wypowiadając się o wynalazku telewizji, powiedział, że medium, które pozwala milionom ludzi na słuchanie tych samych żartów w tym samym czasie, jeszcze bardziej powoduje nasze osamotnienie. Eliot i inni pisali o zjawisku telewizji we wczesnych latach 60, ale ich spostrzeżenia nabrały ponadczasowego znaczenia i zadziwiająco dokładnie pasują do naszej współczesności.
Facebook niedawno obchodził 10. rocznicę powstania. Jego statystyki zadziwiają wszystkich, nie tylko gorących entuzjastów, ale również krytyków. W ciągu minionej dekady portal zyskał ponad 1,3 mld użytkowników. Blisko połowa z nich loguje się każdego dnia i spędza średnio...
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: